poniedziałek, 17 października 2016

Efekt motyla

Do zrobienia tej pracy zbierałam się już od jakiegoś czasu. Jest to (choć może nie wygląda :)) segregator na przepisy.
A wszystko przez pewien gruczoł dokrewny w kształcie motyla (zwany tarczycą), który niedomaga u mnie już od kilkunastu lat. Dopiero od niedawna (niestety) wiem, jakie znaczenie przy chorobach autoimmunologicznych (jaką jest Hashimoto) ma dieta (polecam serdecznie blog Japoński Motyl). 
I na te nowe przepisy właśnie jest ten segregator - a że zmiana diety jest skutkiem choroby, stąd i "efekt motyla" na okładce:)

Praca ta jest też inspiracją na wyzwanie na blogu Project Prezent pt. "Stemplowane tło". Prace można zgłaszać do 3 listopada 2016!






14 komentarzy:

Mrouh pisze...

o, matulu, taki śliczny, o ile łatwiej byłoby wytrwać z takim segregatorem! Kolorki, jakbym zamówiła sama :-D Nawiasem mówiąc jestem trochę przybita, bo w wynikach mi 3 miesiące bg/bn nic nie poprawiły, ale poprawiły cyferki na wadze- to może po prostu efekt motyla jest u mnie nieco inny. Motylem będę? Mam nadzieję, że u Ciebie jednak i wywnikach lepiej, wytrwałości! Damy radę!
;-)

Maguda pisze...

Świetny i nie przesadzony :)
Ja muszę uważać na tarczycę i regularnie ją badam. W każdym momencie mogę się zamotylkowac, więc co jakiś czas sprawdzam różne wiadomości i blogi i inne informacje, które mogą pomóc.
Życzę samych lepszych dni :) I wytrwałości :)

Wioletta Jagiełło-Czech pisze...

Życzę dużo zdrowia. A okładka segregatora wyszła pięknie. Idealnie bez zbędnych elementów. Tyle i le trzeba. :)

Monika Skrzypek pisze...

Mrouh, moje wyniki aktualnie leżą, ale to chyba ciąża dołożyła do pieca. W każdym razie walczę!
A co do wagi, to mogłabym zanucić, że "motylem byłam, ale utyłam" ;-) Ale też walczę!

Monika Skrzypek pisze...

To życzę ci świetnie współpracującej tarczycy :-)
I dziękuję!

Monika Skrzypek pisze...

Dziękuję :-)

Monika Skrzypek pisze...

Dziękuję :-)

Tina J pisze...

Rewelacyjne kolory. Takie delikatne i ten stempelek gałązki 😀
Zdrówka życzę

Joanna Sokolik pisze...

Prześliczny.

vairatka pisze...

Walcz, walcz kochana, powodzenia i trzymam kciuki!!!
Notes jest przepiękny, taki delikatny i stonowany i nieustająco podziwiam twoje perfekcyjne przeszycia... :)

Zuza G pisze...

Bardzo ładnie opisałaś swój "efekt motyla", wszystko bardziej nabiera sensu jak się patrzy na tę okładkę... Przepiśnik też chodzi za mną od dłuższego czasu, ale absolutnie nie wiem kiedy znajdę na niego czas :) Twój bardzo mi się podoba, szczególnie te rozdarcia!

Srebrnolistka pisze...

Życzę dużo zdrowia :) sama zmagam się także z niedoczynnością, acz o nieznanym podłożu - nie znaleziono przeciwciał.
Segregator piękny, stonowany i bardzo łądny w kolorytyce :) podoba mi się to, że jest subtelnie niegrzeczny - przedarcia :)

Kasia Esme pisze...

Bardzo ciekawa, choć niezbyt wesoła, geneza tego segregatora. Mam nadzieję, że dbanie o zdrowie będzie równie lekkim zajęciem, jak wygląd tego segregatora, jak motyle... Zdrówka życzę :)

Kasia Esme pisze...

Bardzo ciekawa, choć niezbyt wesoła, geneza tego segregatora. Mam nadzieję, że dbanie o zdrowie będzie równie lekkim zajęciem, jak wygląd tego segregatora, jak motyle... Zdrówka życzę :)