Komputer wziął i padł. Wraz z padem komputera (dysku, jeśli chodzi o ścisłość), poleciały w kosmos wszystkie dane, w tym także zdjęcia... Co nieco udało mi się wygrzebać z poczty (jak dobrze, że nie sprzątam na serwerze zbyt często;-))
Na początek kilka kartek świątecznych...




I zrobione dla Cygowych maluchów poduchy-sowy (miały być maksymalnie podobne do pierwowzoru). Wyglądają na bardziej przejęte i wstrząśnięte, niż ich starsza siostra, one pewnie też nie mają jeszcze gotowych pierogów na święta;-))



O ile mój laptop-emeryt nie zawiedzie i da radę wciągnąć zdjęcia z aparatu, to może uda mi się pokazać Wam jeszcze tegoroczny domek z piernika. A tymczasem pozdrawiam:-)

PS. Achhh, zapomniałabym!  U Agaty smakołyki:-)
i filcowe

Komentarze

nowalinka pisze…
Kartki śliczne, fajne mają kolorki i dodatki :) Ale sówki to już full wypas! Bezczelnie zazdraszczam, bo są cudne! :)
zielonooka pisze…
piękne kartki a poduchy cuuudne - te sowy są super!!!:))
carrantuohill pisze…
fajowe te karteuchy
a sowy wymiatają ;-)
Barbara pisze…
Poduchy są C-U-D-O-W-N-E a kartki iśćie Kulkowe (patchwork rządki!)
Bo pisze…
Wszystkiego Dobrego!!!

sowki sa boskie
Ola pisze…
Cudne te poduchy! W patchworkach jest cos bardzo wciagajacego:)
cyga pisze…
Oj cudne cudne i tak intensywnie noszone, że zaraz trzeba będzie je prać
Kulka pisze…
Dziękuję, dziewczyny:)

Cygo, jak miło to czytać :)))