wtorek, 1 listopada 2011

Kocia wysypka:-)

Spokojnie. Żaden koci tyfus czy inna zaraza;-)
Koci kalendarz patchworkowy, okładka uszyta mniej więcej według wytycznych Marszy...




I dwa kocie notesy w wersji mini:





Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko:-)

12 komentarzy:

Magda Polakow pisze...

Rewelacyjne!

Aśko pisze...

patrząc na Twoje prace tym bardziej marzę o maszynie do szycia...
czaderskie notesy!

nimucha pisze...

Świetne, pogodne, z przymrużeniem oka! Uwielbiam Twoje prace a patchworki najbardziej :)

MOLLIK pisze...

aaa! jakie piękne koteczki!!! kalendarz i notesy są rewelacyjne! :)

KOLOROWY ptak pisze...

cudne! przepiękny patchwork!!!

nowalinka pisze...

Ale cudne, kolorowe patchworki! :)

Musta pisze...

Po prostu CU-DO-WNE!!!

Demostenes pisze...

Rewelacyjny wzór na okładce, kocie ciałka w najlepszym wydaniu. Pozdrawiamy z Hałabałą! :)
On jest fanem kota swego czarnego :D szczególnie w kwestii pozbawiania go siersci ;)

Barbara pisze...

Ale te "Filemony" są czadowe,piękne notesy,wciąż podziwiam Twoje patchworki :)

Kulka pisze...

Dziewczyny, dziękuję bardzo :***

Aśko, no bez maszyny bym wymiękła - tyle kilometrów na piechotę?..;-)

Demostenes, my psa mamy, białego, owcopodobnego... Ale sierść też kusi najmłodsze pokolenie:-)

rosaliaa pisze...

świetne, kolorowe

Moligami pisze...

o jakie ładne!!!!