piątek, 8 lipca 2011

Międzywyjazdowo...

... zaległy notes. Z ajlowskrapowych papierów, z Grześkową akwarelką (zdjeciem akwarelki, bo sama akwarelka w gabarycie potężnym). Mój osobisty notes na kuchenne przepisy.





Kiedyś, kiedyś opowiem Wam, co mi się przytrafiło ostatnio na Sycylii (bo zamiast wrócić planowo autokarem, wylądowałam na Etnie, zostałam zaadoptowana przez pewnwgo dziadka z Mesyny, a na koniec przyleciałam samolotem...). Ale to kiedy indziej, jak mi będzie może mniej smutno. Tymczasem kciuki za Ondraszka trzymać proszę.

10 komentarzy:

KayBeHybrid pisze...

beautiful.. ♥ love the colors..
Hugs, Katrin

Magda pisze...

Kobieto! ale Cię poniosło;)
Takie przygody to pewnie tylko na Sycylii.

Gosik pisze...

przesliczny notes! i akwarelka piękna... kciuki trzymam, wszystkiego dobrego!

kachasek pisze...

przepiękny!!! i "prywatna" akwarelka... mmmm... cudo :)
i nie smuć się! uśmiechnij się :D

SentiMenti pisze...

Moniś, będzie dobrze...

viva pisze...

świetny przepiśnik! A kciuki zaciskam jeżeli mogą pomóc.

Dorota pisze...

A i ja kciuki moooocno trzymam i wierzę, że wszystko będzie OK! :)

Anonimowy pisze...

Swietny, sama bym taki chciala :)
Kciuki Trzymam! Mocno

Demostenes pisze...

No i nie wiem czemu mnie Anonimem nazwalo :)

Kulka pisze...

:***