wtorek, 1 marca 2011

Bonżur.

Przepadłam z kretesem... Chciałabym Wam napisać, że nie było mnie tu tyle czasu, bo popijalam drinki z palemką na Seszelach albo zjeżdżałam na sankach z lodowca, ale - niestety nie! Zapalenie zatok wycisnęło ze mnie całkiem sporo sił witalnych, a w dodatku progenitura zapadła na jakiegoś wrednego wirusa... Oby do wiosny, podobno już niedługo:-)
Tymczasem - organizer. Dla trenera pingpongowego, z rysunkami dostarczonymi przez tegoż :-) Z przeznaczeniem do poniewierania po torbach i plecakach (organizer, nie trener;-))), więc starałam się, by był dość pancerny. Bez żadnego skrapowego papierka tym razem.


A czas jakiś temu zaleczałam zimowy spadek formy i chandrę u Senti. O, tak zaleczałam... :-) Bardzo miło...


10 komentarzy:

asica.p pisze...

oj ,niedobre te choróbska
Ty zatoki a ja mam postawioną parę dni temu diagnozę astmy:(
buziaki

SentiMenti pisze...

ale zatok nie zaleczyłaś niestety ze mną...
everybody loves table tennis players and ich notesy zrobione przez Kulkę :)

Mrouh pisze...

Bardzo wytworny i konkretny, bez żadnego pitu-pitu zbędnego:-)

nimucha pisze...

Piękny! A rysunki trenera stanowią niebanalną ozdobę.

Kulka pisze...

Asica, teraz nic, tylko startować w biegach narciarskich. Trzym się cieplutko:*

Senti, zaleczyłam coś innego (i dostałam kopa motywacyjnego w kierunku biurkowej metamorfozy), zatoki pozostawmy mojej drogiej pani laryngolog:-)

Dziewczyny, buziaki, dziękuję :-))

Agata pisze...

Prosty i niebanalny! W sam raz na poniewieranie sie w torbie ale i chwalenie innym :)

PS.
Tematu astmy i biegow prosze nie poruszac, bo ja na miejscu (Norwegii) dostaje lekkiej nerwicy poastmowej ze tak powiem :P
Zdrowiej Qli!!!

KOLOROWY ptak pisze...

Przede wszystkim zdrówka! Żeby choróbsko sobie już odpuściło.
Świetny notes!
Życzę teraz dużo energii i czasu na kolejne projekty :)

Ondraszek pisze...

Czy to dzień czy noc gwieździsta,
Upał to czy mróz doskwiera –
Potrzebuje pingpongista
Dobrego organizera.
Będzie sobie zapisywał
Z kim i kiedy toczył boje,
Ile nagród pozdobywał
I gdzie ma piłeczki swoje…
Zwłaszcza trener potrzebuje
Pancernego notatnika,
Którym czasem przylutuje
W łeb krnąbrnego zawodnika…
Więc co do funkcjonalności,
Organizer – daję słowo –
W całej swej okazałości
Jest zrobiony… pingpongowo.
________________________________
Z „zaleczaniem” – słuszna racja!
Trzeba działać holistycznie!
Ale cóż to za kuracja?
Winkiem? Homeopatycznie?

cub@_libre pisze...

O Kulko! No właśnie myślałam o Tobie ostatnio! Myślałam, że jakiś wielki projekt Cię raczej pochłonął niż wstrętne choróbsko...
Dobrze, że lepiej! A organizer rewelacyjny w swej prostocie!!
A takie zaleczanie to piękna sprawa! ;) Widzę, że i jakiś kociak z Wami zaleczał ;)
Ściskam!
A.

OLIWKA pisze...

:):) do ping ponga ????????? uwielbiam tą grę :-) ciekawe co tam się będzie zapisywać, musze popytać męża :):) Notes jest rewelacyjny i jak słusznie stwierdziła mrough: bez żadnego pitu-pitu :-)