Na dobry początek...

...pracy w laboratorium :-)


Dziękuję za miłe komentarze pod adresem metkownika z poprzedniego postu:-)
A tymczasem zmykam, jutro ruszam na Małysza (będę pilotować, nie skakać... raczej!) Aaaa, trzymajcie kciuki!

Komentarze

Moniś-ka pisze…
Rewelacyjna kartka, precyzyjnie wykonana i świetnie się prezentująca:)
Trzymam kciuki i pozdrawiam.
carrot pisze…
ooo, czuje się tą chemię ;) Świetna i śliczny obrazek! :)
kachasek pisze…
ahaha, jakieś te płyny przerażone nieco... to przed nowym laborantem? ;p świetny rysunek i kartka genialna!
angela pisze…
Świetne kolorki i dowcipny rysunek :) Dla mnie bomba :)
Super!!!
Fantastyczne soczyste kolory :)
No i ten rysunek... miód :D
:*
Joanna Oborska pisze…
Strasznie fajna ta karteczka! ;) :)
Ja potrzymam kciuki za Ciebie, a Ty za Małysza :)
Mrouh pisze…
kapitalna, kartka zdecydowanie wysokich lotów, których życzymy Małyszowi, a Tobie... wysokiej kultury pilotowanych:-)
Ludkasz pisze…
Fantastyczna kartka:)
Ondraszek pisze…
Ludzi ciągnie do wyskoków,
Lubią patrzeć na Małysza…
A w laboratorium spokój.
A w laboratorium cisza.
Bunsenowski palnik płonie,
Świeci płomyk uśmiechnięty.
Można przy nim ogrzać dłonie
(Albo inne elementy).
Laborantka tusz do powiek
Pewnie kładzie lekkim ruchem.
Ma naprawdę dużo w głowie.
I niewiele pod fartuchem.
A laborant – tęga głowa –
Pośród przekleństw i okrzyków
Chce spirytus wyczarować
Z kilku prostych odczynników.
Oboje się przyznać wstydzą,
Że codziennie, wciąż, od nowa,
Białe myszki ciągle widzą.
To choroba zawodowa…
Lecz jak ktoś się w sobie zbierze
I ten stres pokonać umie –
Pracę w miłej atmosferze
Znajdzie w laboratoriumie.
I po to jest ta karteczka,
By budzić uśmiechy szczere.
Wykonała ją Kuleczka –
Najzdolniejsza ze scraperek :P