środa, 19 stycznia 2011

Na dobry początek...

...pracy w laboratorium :-)


Dziękuję za miłe komentarze pod adresem metkownika z poprzedniego postu:-)
A tymczasem zmykam, jutro ruszam na Małysza (będę pilotować, nie skakać... raczej!) Aaaa, trzymajcie kciuki!

9 komentarzy:

Moniś-ka pisze...

Rewelacyjna kartka, precyzyjnie wykonana i świetnie się prezentująca:)
Trzymam kciuki i pozdrawiam.

carrot pisze...

ooo, czuje się tą chemię ;) Świetna i śliczny obrazek! :)

kachasek pisze...

ahaha, jakieś te płyny przerażone nieco... to przed nowym laborantem? ;p świetny rysunek i kartka genialna!

angela pisze...

Świetne kolorki i dowcipny rysunek :) Dla mnie bomba :)

Katharinka84 pisze...

Super!!!
Fantastyczne soczyste kolory :)
No i ten rysunek... miód :D
:*

nimucha pisze...

Strasznie fajna ta karteczka! ;) :)
Ja potrzymam kciuki za Ciebie, a Ty za Małysza :)

Mrouh pisze...

kapitalna, kartka zdecydowanie wysokich lotów, których życzymy Małyszowi, a Tobie... wysokiej kultury pilotowanych:-)

Ludkasz pisze...

Fantastyczna kartka:)

Ondraszek pisze...

Ludzi ciągnie do wyskoków,
Lubią patrzeć na Małysza…
A w laboratorium spokój.
A w laboratorium cisza.
Bunsenowski palnik płonie,
Świeci płomyk uśmiechnięty.
Można przy nim ogrzać dłonie
(Albo inne elementy).
Laborantka tusz do powiek
Pewnie kładzie lekkim ruchem.
Ma naprawdę dużo w głowie.
I niewiele pod fartuchem.
A laborant – tęga głowa –
Pośród przekleństw i okrzyków
Chce spirytus wyczarować
Z kilku prostych odczynników.
Oboje się przyznać wstydzą,
Że codziennie, wciąż, od nowa,
Białe myszki ciągle widzą.
To choroba zawodowa…
Lecz jak ktoś się w sobie zbierze
I ten stres pokonać umie –
Pracę w miłej atmosferze
Znajdzie w laboratoriumie.
I po to jest ta karteczka,
By budzić uśmiechy szczere.
Wykonała ją Kuleczka –
Najzdolniejsza ze scraperek :P