czwartek, 20 stycznia 2011

:-)

Dziś rano syn mój osobisty i pierworodny wstał sam! (zazwyczaj trudno go wyciągnąć z łóżka, a o każdą ubraną część garderoby trzeba walczyć) i zrobił dla mnie rysunek, by mi nie było smutno na wyjeździe.



Jeśli ktoś miałby wątpliwości - to ja z Owcą na łące:-)
I tak mi się przypomniała piosenka, której nie słyszałam już wieki całe, ostatnio w jakimś innym świecie chyba;-)
Buziaki z Łodzi! Za parę gadzin ruszam do Zakopanego :*

5 komentarzy:

lena_wz pisze...

Boski rysunek!!!Dzieci są cudne!
A te pięć palców mnie powala również w rysunkach mojej Córci hihihi
noooo owcę widać :p
Buziole :-)

moemagda pisze...

Cudny rysunek i od razy wszystko poznałam :)

BETIK pisze...

Dla takich chwil warto być matką:))

FojAga pisze...

Cudownego masz synka :) Uzdolniony plastycznie - zwłaszcza Twoje paznokcie mi się spodobały :)

Sagitta pisze...

Cóz, za pomysłowość ! super