piątek, 1 października 2010

Motywator, sesja buduarowa i prezent :-)

Na początek - motywator:-) Gabaryty ma dosć skromne, ok 12x7 cm. O skuteczności będę mogła poinformować za kilka tygodni, na razie spektakularnych sukcesów nie stwierdzono :-)
(To na pewno przez tę pogodę ;-))
Z całkiem nie-papierowych rękoczynów: powstała wczoraj poducha samochodowo-podróżna dla Pabla (zwanego też Owcą). Poducha miała być z założenia praktyczna - od spodu jest materiał... hmm, ceratowy? łatwy do czyszczenia i nieprzemakalny w każdym razie :-) w cudne kropy, z wierzchu przyjemny sztruks, a wewnątrz, poza poduchą właściwą, jeszcze warstwa ociepliny (G. podczas mojego wczorajszego gimnastykowania się z tą poduchą: "Ale pamiętasz, że ty to po prostu dla psa robisz?" )
A tu już test głównego użySZkodnika...

I na koniec - prezent od G :-)

Pozdrawiam ciepło, życzę słońca i bez-deszczu w ten weekend :-)

12 komentarzy:

Paszczata pisze...

super pomysł z tym motywatorem :) szczególnie w taka pogode sie przyda, jak nic sie nie chce robic, hihi ;)

poducha sliczna, widac że właściciel zadowolony^^ btw, piesio jest uroczy^^

rosaliaa pisze...

powaliła mnie pieskowa poduszka - śliczna

kachasek pisze...

powodzenia w A6W :)
poducha świetniasta i fajny prezent od G. dostałaś!!!

Brises pisze...

Chitry plan - jest boski - też by mi się taki przydał:P
A pies na podusi [cudniastej] wygląda baaardzo słodko i wcale nie szkodnikowo:)

Barbara pisze...

piesio przesłodki!!!!

Magda pisze...

Wypasione legowisko dla Owcy:))

Z Ciebie to jednak miszczyni!!

nimucha pisze...

Ale masz fajnego paszczurka! A podusia godna króla jakim jest Pablo:)

Ondraszek pisze...

Trzy szóstki! Znak diabelski na motywatorze
Oznaczać w tym kontekście jedno tylko może:
Że gdy minie mniej więcej półtora miesiąca,
Twoja talia się stanie PIEKIELNIE kusząca :)

FojAga pisze...

Najważniejsze że psiak ma tron :) cudny tron

SentiMenti pisze...

Kuleczko! jakie 6 kilo mniej???
no chyba, że miałaś na myśli moje 6 kilo ;)

mój kot jak zobaczył piękną poduchę białego kudłatego anioła zza miedzy poczuł się gorszy, po pierwsze dlatego, że jest czarny więc aniołem nazwać go nie można, ale za to wpisuje się w klimat podsunięty przez Ondraszka, a po drugie, że nie ma takiej pięknej poduchy :(
i co ja biedna teraz zrobię, kot ma deprechę, a ja nie mam czasu uszyć mu poduchy i śpi na starym sweterku :)

Kulka pisze...

Dzięki, dzięki, dzięki!

Senti! Mirabelka to tez aniołek... tyle że z czarną dupką:-)

Florens pisze...

Kocham Twój chitry plan :)))) Kudłacz i jego posłanko też super :)