sobota, 25 września 2010

Czasami człowiek musi, inaczej się udusi

Musi.. ot, na przykład, powyżywać się na ikeowym stołku...
Był taki... Mniej więcej :-) Jak że z mojego ulubionego stoiska (sprzedaży okazyjnej), więc trochę sponiewierany przez życie...
A po upojnym wieczorze ze mną, farbą akrylową i papierem do pakowania prezentów z Tesco (dlaczego ja go nie kupiłam więcej??) wygląda tak...



Stołek na co dzień rezyduje w przedpokoju, ale tam są niestety niesprzyjające (niesprzyjające mi:-)) jakimkolwiek zdjęciom warunki świetlne. Na stołku się nie skończyło, ciąg dalszy nastapi...

***

A tymczasem przedstawiam Wam nowego członka rodziny. Małe, białe i pyskate...:-)


I zdjęcie, dzięki któremu można się zorientować w szalonym gabarycie tego groźnego psa :-)

Zmykam, maltretować pewną szufladę :-) Pozdrawiam cieplutko i bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa!

***

PS. I jeszcze całkowita nówka na koniec...


10 komentarzy:

malflu pisze...

Stołek rewelacyjnie Ci wyszedł...aż szkoda siadać :-)

Anonimowy pisze...

super stolek!!!
moze i ja wykorzystam papier ale na pudelku po cygarach!

anita22 pisze...

stołek nabrał rewelacyjnego wyglądu!
nawet miałam ten papier,ale wydawał mi się za cienki na przyklejanie do czegokolwiek

Kulka pisze...

Anita, dobrze Ci się wydawało :-) Ile się nagimnastykowałam z tym papierem... a i tak po przyklejeniu pomarszczył się od magica :-( Byłam pewna, że to będzie totalna klapa, ale wysechł, nieco się zebrał w sobie, a potraktowany lakierem akrylowym wygląda niespodziewanie dobrze :-)

Dzięki, dziewczyny... i Anonimie:-)

Ondraszek pisze...

Uważaj, Kulko, by z polityki
W twój mały „śmiechu i łez padołek”
Nie przeszły brzydkie i złe nawyki!
Bo się rozpocznie walka o stołek!

Z moich przypuszczeń jasno wynika,
Że politykę miłości wzburzy
I jako pierwsza stołek obsika
Ta „samobieżna miotła do kurzu”.

Potem – jak uczy nas polityka
(I ja już na to nic nie poradzę) –
G. będzie musiał stołek obsikać
Żeby nad stołkiem odzyskać władzę…

A że z miotełki kawał psotnika,
który jest pewien, że przy nim racja –
Po raz kolejny stołek obsika
I się rozpocznie rywalizacja…

Więc ja, Kuleczko, dobrze Ci radzę:
Pod śliczny stołek ten piegowaty
Na czas domowej walki o władzę
Rozłóż porządny kawał ceraty!

FojAga pisze...

Kuleczko widzę że wiele nas łączy :) Po pierwsze kocham kropki więc Twój stołek jak najbardziej mnie zauroczył. Po drugie uwielbiam białe psiaki (sama kiedyś miałam terriera sealyham'a) a obacnie też marzę o białej psiej mordce ale muszę odczekać aż mi dziecko podrośnie. Chuchcia oczywiście cudna :)

Paszczata pisze...

extra^^

Ondraszek pisze...

PS. PAROWOZIANKA

Jakiż to pociąg piękny i młody?
Czemuż tak bardzo zachwyca?
Któż go mozolnie w upał i w chłody
Kleił przy świetle księżyca?

Parowóz sapie głośno z przejęcia,
Bo bardzo chce być wręczony...
Pewnie to jakiś album na zdjęcia.
Pewnie na prezent zrobiony.

Pędzi przez knieje jak sarna płocha,
Jak barwna chmurka po torze...
Śliczny że tylko się w nim zakochać
I tylko wzdychać: O Boże!

Parowóz błyszczy jak wielka świeczka
W chińskiej tandety zalewie...
Kto jest twórczyni? – nasza Kuleczka.
Dla kogo pociąg? – ja nie wiem.

Minęło lato, zżółknęły liście
I dżdżysta pora nastała,
A Kulka klei i klnie siarczyście –
Przez pociąg się nie wyspała.

SentiMenti pisze...

Ondraszek mnie powala :)))))))))))))))))))))))
i Twoje Kuleczko wytworki również, rozpędziłaś się, widzę, z tym przeobrażaniem przedmiotów :) i świetnie Ci to wychodzi, pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

Twoje cudeńka są przeurocze. Gratuluje talentu, nie zmarnuj go.:)