poniedziałek, 29 marca 2010

Klapy, sukcesy i smakołyki :-)

Na początek klapa... Już nie taka świeżynka, bo w założeniu miała być dodatkiem do prezentu dla Tośki. W zasadzie, jak mozna się domysleć ;-P miały być takie cudeńka dwa, ale że zamiast cudeńka wyszła klapa, to jest 1! Nie ozdobiona nawet do końca, leży taka bida i nie wiem, co z nią zrobić.


Żeby nie było tak smutno, to się jeszcze pochwalę :-) Otóż moje patchworki weszły na salony i to nie byle jakie, bo ilowescrapowe :-) Dzięki czemu wzbogacę się o najnowsze ILSowe papierzyska i już zacieram łapki z tej okazji.

Na koniec o cukierasach...
Uprzejmię donoszę, że Kolikoli postanowiła podzielić się nieprzyzwoicie ładnymi drobiazgami...



I na Zielonym Wzgórzu też pyszności...

10 komentarzy:

Ondraszek pisze...

Nie wiesz, co się robi z bidą?
Można bidę przebić dzidą,
Można nią napalić w piecu
Lub pokazać ją na wiecu,
Lub ćwiekami przyozdobić
I w parowóz ją przerobić…
Zastosowań są tysiące!
Lecz choć wszystkie są kuszące,
Jedno jest najbardziej znane
I od wieków stosowane:
Czy to na wsi czy też w mieście,
W Paryżu czy w Bukareszcie,
W gąszczu amazońskich lasów,
W Tatrach i wśród Papuasów,
Nawet na mongolskim stepie,
Bidę się po prostu… klepie!

Wygodna pisze...

Widać cierpisz twórczą mękę,
Śliczną bidę weź na rękę.
I pogłaskaj, przemów czule,
I uśmiechnij się w ogóle!
:)))

Kulka pisze...

Zatem bidę wziąć na rękę
i poklepać biduleńkę?
Lecz gdy klepnę zbyt siarczyście,
resztki życia z niej wycisnę.
Chociaż... nie udała się bucikiem,
może będzie naleśnikiem??
:***

Ondraszek pisze...

Nie chcesz klepać – nie zmartwienie.
Wnet znajdziemy ulepszenie:
Dużo kółek dodaj z boków,
Różnych rurek, różnych tłoków,
Doklej jakiś daszek stary
No i dodaj trochę pary
Co z komina się dobywa...
I wyjdzie lokomotywa :P

Ondraszek pisze...

Mam kolejny pomysł świetny!
Jest genialny i konkretny!
Umieść buta w szkatułeczce
I daj napis na karteczce:
„But zgubiony przez Kopciuszka,
Kiedy jej się „omskła” nóżka
Przy wsiadaniu do karocy
Gdy uciekła z balu w nocy.”
A gdy znów ktoś zajdzie w ciążę
I urodzi mu się książę -
Daj mu bucik ten niewielki
I niech szuka właścicielki.
Kładąc ufność w dobrym losie
Uwierz – książę znajdzie... Tosię!

Wygodna pisze...

Ha! Mam pomysł nieco inny,
Niech się teraz boi winny!
Obciąż bidę swą ołowiem,
Zmniejsz przestępców złych pogłowie!

mrouh pisze...

Wczoraj z powodu awarii picasy się ta bida mi nie wyswietlała, a ja tu dzis widze po pierwsze pięknego łabędzia z tego rzekomo brzydkiego kaczątka, a po drugie wytarzałam się z wesołości po odczytaniu, poprzedzających mój, komentarzy:-)
Bucik widziałam na jakimś blogu, ale czekam na pretekst do wykonania takowego...

Dorota pisze...

Wow! jakaż tu radosna twórczość :))) Pełny szacun dla zdolnych koleżanek! :)
"Bida" wyszła super!

Kulka pisze...

Siusiam w śliweczki :-))

lena_wz pisze...

Ubawiłam się czytając komentarze! Bucik bardzo ładny! Gratuluję próby, bo wiem jakie to wyzwanie! A ozdoby nie zawsze są potrzebne! :*