piątek, 12 lutego 2010

Przesyłka dotarła...

...do jubilatki, więc pokazuję...
Notes

plus kartka;-) zainspirowana pośrednio pracami Mrouh i Kasi, i ich scrapowaniem codziennością. Torebka po oregano dostała drugą życiową szansę;-)

A tymczasem zmykam. Jako że mój małż w trakcie swojego wczorajszego jubileuszu zmienił prefiks ;-) w ramach prezentu urodzinowego lecimy jutro oglądać impresjonistów na żywo. Planowany powrót w poniedziałek. Trzymajcie kciuki... za samolot! ;-) I by dzieci moje kochane nie wykończyły mojej kochanej mamy.
Ajjj.
Buziaki!

9 komentarzy:

maj. pisze...

Śliczności!!!

Barbara pisze...

piekne tworki...a oregano jest pewnie wdzięczne za drugie zycie:)

Brises pisze...

Świetny notes - taka klasyka gatunku:) Kartka oreganowa suuuper, a impresjonistów na żywo okropnie mocno zazdroszczę:) Wracajcie cali i zdrowi i koniecznie opowiedz potem o wrażeniach

mrouh pisze...

Ha, kartka boska, tym bardziej, że oregano to jedno z moich ulubionych ziół! Orsay jest wspaniałe, żałuję, że trafiłam tam tylko dwa razy. Po wyjściu z tego muzeum usłyszałam najsympatyczniejszy tekst podrywacza w życiu:-) Szczęśliwego pobytu i powrotu!

decomania pisze...

szczęśliwej podróży i niezapomnianych wrażeń życzę !
a notes jak zwykle bardzo urodziwy :)

Ludkasz pisze...

piękne, a impresjonistów zazdroszczę:)

Ondraszek pisze...

Gdyby tak mi wybór dano,
Czy chcę zostać takim kminkiem
Albo innym oregano,
To już wolę być rodzynkiem :P

Choć nie grzeszę ja urodą
To i tak mnie wszyscy lubią,
Bom tak pyszną jest osłodą!
Nawet z babki mnie wydłubią!

Nikt do kartki nie przylepi
Mnie, bom brzydki, pomarszczony…
Ale ja i tak mam lepiej –
Ba! Zostanę wyróżniony!

Marcelina pisze...

Jubilatka zachwycona. Tak jej teraz zielono :*

Kulka pisze...

:-***

Mrouh, melduj szybko, co to za tekst!