poniedziałek, 11 maja 2009

Dla Kuby

Album komunijny... Album wykańczający ;-) Mnie - myślałam już, że nie uda mi się go skończyć na czas, siedziałam nad nim do 1 w nocy w sobotę (potrzebny był na niedzielę rzecz jasna). Wykańczający zapasy - w międzyczasie dość niespodziewanie skończył mi się oliwkowy tusz, taśma 3D i parę innych superniezbędnych rzeczy. Wykańczający - mam nadzieję - mojego fizia na oliwkowy kolor (no ileż można na oliwkowo?).
Bardzo się starałam, by nie wyszło agnieszkowo, ale jej ostatnie albumy wciąż gdzieś miałam z tyłu głowy i trochę to chyba jednak widać ;-)
Uwaga, dużo zdjęć... (marnej jakości niestety, bo robione w ostatniej chwili, już jedną nogą za drzwiami w zasadzie ;-))













W komplecie było jeszcze pudełko, miało zostać obfocone po zapakowaniu i przewiązaniu czym trzeba, nikt o tym jednak nie pamiętał i zostało tylko 1 zdjęcie detalu tak zwanego ;-)

3 komentarze:

agnieszka pisze...

świetny album..... i zupełnie nie widac że z wysiłkiem powstawał :) jest lekki i piękny !!!!

kobens pisze...

ŚLICZNY ALBUM :) A mania oliwkowa chyba i mi się udzieli ;)

Kulka pisze...

Dzięki, dziewczyny:-)
Kobens, chętnie się manią podzielę :-)