wtorek, 6 stycznia 2009

Kinder-niespodzianka...

Dłubałam, dłubałam... i jest :-) Miało być jesiennie, miało być kolorowo i radośnie... Na razie nie mogę pokazać całości, więc tylko pudełeczko... Maleństwo, bo 9,5 x 11 cm.


4 komentarze:

Ondraszek pisze...

Panie gospodarzu - rzekł Bonifacy - kiedy otworzy pan to pudełeczko i trzy razy klaśnie w ręce, konik polny zagra najpiękniejsze melodie świata...

Kulka pisze...

Ślicznie :-)

Maugo pisze...

Zapowiada sie ciekawie :)

Pozdrawiam
Maugo

Kulka pisze...

A w środku produkt eksperymentalny ;-)