wtorek, 23 listopada 2010

Motywator...

...kolejny powstał niedawno :-) Pierwszy był tutaj. Nie zadziałał :-) Plan, znaczy się, nie został zrealizowany...
Może właścicielka tego wykaże się silną wolą, której mnie zabrakło ;-P
Miał być c&s, ale czy aby nie za bardzo c&s wyszło?...
Zdjecia do bani, ale pogoda nie rozpieszcza...


Papiery: mix ILSowy - są tu Zeszyty (chyba stare i nowe) i Creamy Morning. Ćwieki, nity ze scrap.com.pl. W środku trzy przekładki: na plany (dużo), na sukcesy (więcej) i na klapy (1 kartka).
Pozdrawiam:-))

5 komentarzy:

kamarek pisze...

Ciekawy pomysł ten motywator.

Ewelina pisze...

Piekny:), wprost stworzony do motywowania:)

Dorota pisze...

Wyszło super! :)
Chyba muszę pomyśleć o takim motywatorze dla siebie ;)

Ondraszek pisze...

Biorca bierze, dawca daje,
Świstak swe wydaje świsty,,
Krawiec kraje (jak mu staje).
A listonosz nosi listy.
Wedle tej interpretacji
Motywator – motywuje,
O ile tej motywacji
Ktoś w ogóle potrzebuje.
Czyżbyś więc postanowiła,
Że w czas nadchodzących mrozów
Będziesz z zapałem robiła
Jeszcze więcej parowozów?
Albo może (jestem w szoku,
Ale z motta tak wynika)
Będziesz biegać wokół bloku?
Albo dokoła trawnika?
Lepiej do motywatora
Takie wpisz postanowienie:
„Dopóki nie będę chora –
Przyzwyczajeń swych nie zmienię!
Żadna dieta czy głodówka
Już mi nie namiesza w głowie!”.
Albo krócej - te trzy słówka:
„NIGDY WIĘCEJ POSTANOWIEŃ!”

SentiMenti pisze...

jest c&s, ale z klimacikiem :)