poniedziałek, 15 listopada 2010

Echh...

Nie lubię poniedziałku.... Chociaż...


 ...człowiekowi od razu humor się poprawia, jak pomyśli, że ma NOS!


 ...i polika...


 ...zęby!...


 ...oko...


 ...i takiego właśnie...


 ...owcopodobnego zwierza!


PS. Ja tu dziś jeszcze wrócę, mam straszne zaległości :-)

8 komentarzy:

Tores pisze...

Hahaha, no zdecydowanie, są powody do radości! :)

agnieszka pisze...

:****

kachasek pisze...

nie śmiejąc się, zupełnie poważnie... to są powody do radości :)

Magda pisze...

słodki jest:))))

immacola pisze...

no z takim owcopodobnym zwierzem to nawet poniedziałek nie straszny :)

Mrouh pisze...

Grunt to się cieszyć z tego, co się ma:-) nawet jeśli to tylko nos:-)

zainspirowana pisze...

od razu się ucieszyłam :D
faktycznie jest z czego ;)



a co to za psiak? jak na niego patrzę to mi sie wydaje, że właśnie takiego bym chciała mieć :D to ten z Marzeń

Kulka pisze...

Ha ha, dzięki:-))

Zainspirowana, to west highland terier, z tym że widoczny na zdjęciu egzemplarz jest nieziemsko utytłany, rozczochrany i nie przystrzyżony (westy przeważnie chodzą z wystrzyżonym na jeża kadłubkiem, nasz jest owczo kudłaty i raczej taki pozostanie;-)