Se se se.

Całkiem niespodziewanie okazało się, że prawdopodobnie będę mogła pojechać na Scrapfest do Krakowa:-)

Komentarze

SentiMenti pisze…
no właśnie Magda mi napisała, że planujecie jechać, strasznie Wam zazdroszczę!
też bym chciała :(
Kulka pisze…
Senti, napisałaś, jakbyś miała w tym czasie zalegać z nudów w fotelu...:-)
Zresztą - pakuj się i jedziemy, przprowadzka nie zając :-D
SentiMenti pisze…
jak wy będziecie się tam warsztatować to ja będę dźwigać kartony z dobytkiem :)
dlatego wolałabym być z Wami, no ale nie można mieć wszystkiego, jak wrócicie to przeszkolicie mnie na miejscu za pół ceny ;)
Ondraszek pisze…
Ze spuszczoną głową powoli
SentiMenti się drogą gramoli.

Idzie drogą, po łąkach, po lesie
I w kartonach dobytek swój niesie.

Siadła sobie pod brzozą u drogi,
Opatruje obolałe nogi.

Myśli, pięścią się waląc po głowie:
„Przecież mogłam być teraz w Krakowie!

Zełknąć piwko, czegoś się nauczyć,
A nie tu się z kartonami włóczyć...”

Hej! ty, brzozo, hej ty brzozo-płaczko
Zaszum smutno nad dobytku paczką

Jeszcze smutniej nad tą, co ją niesie.
Niech twój płacz się po świecie rozniesie...

Niech się niesie w olszynie, w Dąbrowie,
I niech o SentiMenti opowie,

Co miast bawić w krakowskim się zgiełku,
Woli chodzić z dobytkiem w pudełku.
Anonimowy pisze…
Ondraszku - gratuluję talentu!
Lidia

ps. Moniśku, taki "komentator" ;) to skarb.
SentiMenti pisze…
Być u Ondraszka "na tapecie"
to zaszczyt - pewnie o tym wiecie.

Więc chcąc wyrazić wdzięczność moją
wyznam, żem wielbicielka Twoją

(zwracam się tu do cudownego
komentatora Kulkowego).

Świadomam tego jak mizerne
są moje rymy, niewspółmiernie

do Ondraszkowych słów i treści,
które na blogu tym zamieścił.

Załączam więc pozdrowień słowa
i za stos pudeł już się chowam :)