niedziela, 4 lipca 2010

Post na pożegnanie...

...z karteczką dla pewnego zakręconego na punkcie pingponga pana. Hasło... SKĄŚ. Chciałabym wiedzieć, skąd - może od Tores?
Kartka potężna, ma prawie 22x11 cm.
A ja się muszę, niesety, pożegnać... tymczasowo na szczęście. We wtorek ruszam pilotować i pewnie do sierpnia nic nie wydłubię:-(
Buziaki, trzymajcie kciuki!

7 komentarzy:

Tores pisze...

Ależ jestem dumna, że moje hasło trafiło na czyjąś kartkę, hehehe. Wprawdzie u mnie było "nudne pół", ale też się liczy, nie? :) Fajna karteczka :)

Rybiooka pisze...

Miłego Pilotowania, będzie Kulki brakować oj będzie :)

Karta minimalistyczna, surowa ale przemawia do mnie taka właśnie.
Pozdrawiam.

Dorota pisze...

Kulko, baw się dobrze ;) zbieraj wszędzie pomysły i wenę... Cierpliwie poczekam do sierpnia na Twoje kolejne cudeńka! Pozdrawiam słonecznie!

SentiMenti pisze...

Buuuu :( będę tęsknic :(
a kartka jest przemęska :)

ps. też lubię grać w ping-ponga

Ondraszek pisze...

Pół-kobieta pół-ryba
To jest syrena chyba.
Pół-kozioł a pół-mężczyzna
To satyr – każdy to przyzna.
Centaur – to w dawnych wiekach
Pół konia i pół człowieka.
Pora dopisać na tę listę
Pół-człowieka pół-pingpongistę...

Mrouh pisze...

Kapitalna, bardzo konkretna, doskonale męska. Bzika mieć to samo zdrowie:-)

Kulka pisze...

Tores, wiedziałam, że coś mi się pomerdało! Ale przynajmniej wiedziałam, że hasełko Twoje;-)

Dzięki dziewczyny i Ondraszku :-)