niedziela, 11 lipca 2010

Buziaki w przelocie!

Uprzejmie donoszę, że żyję!
Uff.
Nikt mi się nie zgubił (choć kilku wytrwale próbowało), strajk komunikacji w Rzymie się odbył, a jakże, poza tym prom, który miał nas zabrać z Sycylii na stały ląd wziął i się zepsuł. Jestem bogatsza o kilka nowych doświadczeń i kilka siwych włosów.
A oto jaką krzywdę ktoś zrobił Mostowi Westchnień w Wenecji...
I już Rzym... Udało mi się spotkać z Edytą :-))) Kochana, dziękuję za kanapkę i figi!
I nie tylko... Od Edyty dostałam jeszcze niespodziankę. Niespodzianka była cudnie zapakowana, ale tego już niestety nie uwieczniłam :-(
Za to w środku...
I zbliżenie... Mówię Wam - piękna jest!

6 komentarzy:

Magda pisze...

Ewidentnie , nie ma do czego wzdychac na moście. Przedsmak obecnej masakry poczułam juz 10 lat temu, na postoju w Wenecji:( W ogóle motyw zagarków - absurd jakiś, bo tej rany na panoramie miasta czas raczej nie zabliźni.

Gdzie teraz droga Kulko autokar powiezie?

Mrouh pisze...

W Rzymie chyba jeszcze goręcej i z tego powodu ani krztynki nie zazdroszczę ani Tobie (bo Ty i tak w pracy), ani Twoim wycieczkowiczom:-) Nam na promie na Sycylię zgubiła się jedna dziewuszyna nieusłuchana, na szczęście w porę się odnalazła, ale cośmy się nerwów najdały, to wspominam do tej pory. Widać te promy tak mają:-) Nie wiem, gdzie jedziesz dalej, ale jakby gdzieś było trochę chłodu to przywieź w słoiczku albo co, dobra? :-)

Ondraszek pisze...

Pisał Słowacki swoim zgrabnym rymem:
<< Nagle mię trącił płacz na pustym błoniu:
„Rzymie! nie jesteś ty już dawnym Rzymem”
Tak śpiewał pasterz trzód siedząc na koniu.>>

Nie ma pasterzy dziś na rzymskich zboczach
Dziś inne pieśni śpiewa Ci wycieczka -
O rozmarynie i o czarnych oczach
I o dzieweczce co szła do laseczka...

Kolebka świata asfaltem pokryta,
Tłumy turystów i reklamy chamskie...
Dobrze że chociaż dała Ci Edyta
Śliczną serwetkę... i te figi... damskie?

BETIK pisze...

Na Sycylii nie byłam ale całe szczęście, że moje doświadczenia z Wenecją są jeszcze z tych dobrych czasów:) Mam nadzieję, że przetrwasz te wakacje zważywszy na to, co dzieję się w pogodzie. Wszystkiego dobrego Kuleczko:)

Edit pisze...

Tak tak figi jak najbardziej damskie i swiezutkie :)
To prawda, ze upal dokucza.
Najlepsza rada - zwiedzac jaskinie tam jest jeszcze chlodno :)
A Rzym ? Byl jest i bedzie
dopoki stoi Coloseum doputy bedzie istnial Rzym -chociaz ostatnio Coloseum zaczal sie kruszyc, ale nie martwcie sie juz wszystko naprawiaja...
Gorace pozdrowienia z Rzymu dla Wszystkich tu zagladajacych, zapraszam tez do mnie. Edyta

Ondraszek pisze...

Wzruszam, wzruszam się szalenie.
Miodem spływa na mą duszę
Tak gorące zaproszenie...
Ale cóż, odmówić muszę :(

Za młodu trochę szalałem
I w młodzieńczej swej brawurze
Ponoć kiedyś podpisałem
Cyrograf na byczej skórze.

I tam coś o duszy było...
I że słuchać mego rymu...
I że zrobi się niemiło
Kiedy udam się do Rzymu...

Miał ten problem imć Twardowski
I nie został potępiony,
Bo na koncept wpadł łotrowski...
Lecz... ja nie mam takiej żony!

Dzięki więc za zaproszenie,
Ale w trosce o mą duszę
Dopóki się nie ożenię -
Rzym z daleka mijać muszę!