czwartek, 11 marca 2010

Dziecko zostało...

...ochrzczone bez przygód, album zaś wręczony. Kolorystyka niemal identyczna, jak w poprzednim, tylko gabaryty skromniejsze i sam album bardziej ascetyczny. Taki miał być. Nie przesadzony. Karty zdobione tylko na brzegach - kwiatki, przeszycia i motylki (tylko one załapały się do zdjecia ;-)) Do tego przekładki, chroniące zdjęcia.

Art-Piaskownica obchodzi swoją pierwszą rocznicę! Słodko obchodzi... :-)
Natomiast Kamino postanowiła podzielić się pięknymi kolczykami...
Natomiast Lorka papierami... :-)

Pozdrawiam serdecznie!

PS. Czy Wy też czujecie się totalnie zrobieni w balona przez pogodę?? A miało być tak pięknie - już kurtki wiosenne wywleczone z szafy i buty, i hulajnoga. A tu znów jakieś białe paskudztwo za oknem, blechhhhhh!...

5 komentarzy:

Habka pisze...

Świetnie wyglądają te motylki, bardzo mi się podoba :)

Ondraszek pisze...

Dziś Ondraszek Cię zaskoczy
I nie wpisze rymowanki
(Choć album jest przeuroczy!) :P
A! Pozdrawiam moje fanki! ;))))

Ludkasz pisze...

ślicznie prezentują się te motylki:)

maj. pisze...

Prześliczna, wysmakowana Asceza!!!

Kulka pisze...

:***