poniedziałek, 9 listopada 2009

Tak ładnie żarło i zdechło...;-) I notes do wzięcia!

Wena znaczy się. A na brak weny dobre są ... ścinki ;-) Zostało mi ich trochę po ostatnich patchworkach, głównie trójkątów i cieniutkich pasków, szkoda było Chocomint wywalić do kosza... Ścinki są mało stresujące - w przeciwieństwie do nowych arkuszy, które czasem az szkoda zacząć ciąć.
Półkole ze starej koszuli, kilka ćwieków i strzałka od Gizmo... I powstała mała karteczka.



PS. Czy ja mogłabym odpuscić jakiemuś notesowi? Chyba nie... Candy u Mamajudo !

9 komentarzy:

dorota pisze...

Świetne są te Twoje patchworkowe notesy i kartki. Napatrzeć się nie mogę!

mamajudo pisze...

boska kartelucha!!!

Kulka pisze...

:-*

maj. pisze...

I ja dopiero teraz tu trafiłam???
Prze-cud-ne prace!!!!!!!!

cub@_libre pisze...

I Ty jeszcze na brak weny narzekasz?! :) Fajne wykorzystanie ścinków! Jak widać nawet ścinki nadają się na cudeńko :))

Kulka pisze...

Dziewczyny, powinno się Was przepisywać na receptę w ramach antydepresyjnej profilaktyki :-)))
Dziękuję.

Barbara pisze...

śliczne te twoje wszystkie notesy,skrapuszka i albumiki...takie melancholijne i romantyczne :) przynajmniej mi się tak kojarzą :)

Kulka pisze...

Pozdrawiam i idę dalej zachwycać się Twoimi wydoodlowanymi cudeńkami :-)

OLIWKA pisze...

niesamowicie zakręcony :)
super:):)