Domek winem płynący ;-)

Obiecany domek dla Marceli...
Mimo moich starań nie udało mi się zrobić różowego notesika na zielono;-)
Ale...
Z braku fioletowego tuszu cieniowałam kredkami akwarelowymi, a że baaardzo mi się nie chciało iść do łazienki po wodę to użyłam... wina. Co, jak myślę, nie pozostaje bez znaczenia dla drogiej adresatki ;-)


Komentarze

Marcelina pisze…
i naprawdę mogę tu zamieszkać??
nowalinka pisze…
Alez uroczy ten domek :))